Please Please

Gra hentai na podstawie anime.
Czyli, zupełnie nowe spojrzenie na Onegai Twins.

[img]please_please2_00c

Wszystkim fanom anime na pewno tytuł Please Teacher i późniejsza kontynuacja, która ukazała się pod podobnym tytułem jako Please Twins jest znany doskonale, albo przynajmniej o nim słyszeli. Oba te tytuły mają na całym świecie całe zastępy wielbicieli, i o ile taki stan rzeczy to zjawisko jak najbardziej normalne to jednak pojawienie się czegoś nowego dla fana, który myślał, że już nie ma przed nim tajemnic na temat jego ukochanego anime, jest chwilą tak wspaniałą, jak kubeł zimnej wody wylany za kołnierz w czasie suszy.

[img]please_please2_01

Znane i lubiane bohaterki Onegai Twins. Miyafuji Miina i Onodera Karen.

Nie wiele osób interesujących się anime, do których notabene należę wie, że w 2003 roku została wydana w Japonii gra z gatunku hentai pod tytułem
Please Please 2.

Akcja gry rozgrywa się pomiędzy postaciami znanymi z Please Twins, drugiej serii.
O swoje względy będą walczyć pierwszoplanowi bohaterowie, anime czyli: Maiku, Miina i Karen, pojawiło się również kilka innych postaci, z cudowną panią nauczyciel Mizuho na czele. Please Please 2, jak na grę hentai przystało, jest skierowana wyłącznie do dorosłej grupy fanów.

O fabule samej gry niestety nie wiele można powiedzieć, bo dialogi pisane są w kanji. Japońskie krzaczki, jednak wcale nie psują zabawy. Gra to typowa Visual Novel zbudowana głównie z grafik (tzw. CG) i bardziej przypomina art-book, którego kolejne strony odkrywamy, po wybraniu jednej z dwóch możliwych odpowiedzi, pojawiających się pomiędzy dialogami. Sposób, w jaki odpowiemy ma wpływ na dalszy rozwój wydarzeń. Pomyślicie nuda, ale gier tego typu jest naprawdę tysiące. Jest wiec dialog w kanji, piękne grafiki w wysokiej rozdzielczości, które sprawiają, że wciąż pragniemy zobaczyć kolejne i skromny podkład muzyczny, który umila oglądanie. Gra jest króciutka i można ją ukończyć po raz pierwszy w niespełna godzinę. Za pierwszym razem jednak nie możliwe jest obejrzenie wszystkich artów, co troszkę wydłuża rozgrywkę. Polecam ją wszystkim fanom serii, mi osobiście przypadła do gustu. Ilustracje to najważniejszy element tego typu gier, a te są śliczne i pod tym względem nie można nic jej zarzucić. Dialogi można przeboleć, a wydania w innej wersji językowej nie ma, wiec trudno i trzeba się z tym pogodzić lub zacząć uczyć Japońskiego.

Grafik jest niewiele, jednak nawet wtedy, gdyby było ich sto zawsze pozostanie niedosyt, bo to, co dane jest nam zobaczyć to prawdziwe dzieła sztuki i w związku z tym osoby, które uwielbiają tego typu gry nigdy nie będą miały dosyć. Kreska jest wspaniała, chociaż każdy, ma swoje zdanie. Osobiście kocham taki styl rysowania a fakt, że gra powstała na podstawie dobrego anime jeszcze bardziej mnie cieszy. Jedynym minusem gry jest wszechobecna cenzura, co mnie dziwi i złości. Wiadomo, że jako hentai gra, jest przeznaczona dla pełnoletnich fanów, a ci z kolei nie jedno w życiu widzieli i cenzurowanie czegokolwiek jest zwyczajnie nie na miejscu.

Mimo wszystko zapewniam, że jeśli ktokolwiek z was ceni sobie Please Twins i chce obejrzeć arty z bohaterami anime, będzie wniebowzięty. Nawet cenzura nie odbierze wam radości, jaką daje te kilkadziesiąt minut z grą. Po wszystkim w galerii CG możemy podziwiać odkryte wcześniej grafiki, tak długo jak tylko będziemy chcieli.

Miłym zaskoczeniem było dla mnie umieszczenie, fotografii z miejscami, jakie znamy z anime. Są one pokazane jedynie przez krótką chwilkę w czasie napisów końcowych, jednak nawet tak skromny zabieg potrafi ucieszyć. To oczywiście jeszcze jeden dowód na to, że anime to nie tylko proste rysunki z wyobraźni. Często są to miejsca, z którymi twórca animacji mógł być związany emocjonalnie i przekazał nam ich obraz w swoim własnym stylu.
Być może gra przedstawia to, co chciał nam przekazać w anime a czego z wiadomych przyczyn nie uczynił, by nie ograniczać grona odbiorców. Czy rzeczywiście tak było nie wiem i to pozostawiam waszej ocenie.

Zagrajcie i sami pomyślcie, może będzie to okazja do kolejnego ciekawego tematu na forum. Jesteś fanem serii spróbuj, a przekonasz się, że również małe rzeczy mogą cieszyć. Nawet, jeśli nie są to produkcje z najwyższej półki, wyciskające z procesorów i kart graficznych tyle ile „dała fabryka”. Nie ma tu efektów 3D, ale to nie ważne, bo jest tu „coś”, co zauważyć może tylko ktoś taki jak ty.

Polecam!

Hobby, czy zdrowy rozsądek, ludzie nigdy się nie zmieniają.

Mając jakieś hobby nigdy nie zastanawiamy się, ile poświecenia nas to kosztuje, ale mimo wszystko nigdy nie będziemy żałować własnych decyzji. Najważniejsza jest bowiem chwila radości, dla której poświeciliśmy się bez reszty.

Miina w stroju kąpielowym. Figurka w skali 1/7 by Kotobukiya.

Kto z was nie chciałby posiadać figurki swojego ulubionego bohatera? Pewnie każdy chciałby, chociaż jedną. Figurka z obrazka pochodzi z limitowanej serii, cena takiej przyjemności to około 130 PLN. Tak nie pomyliłem się, popularność podobnych gadżetów w Japonii nigdy nie zmaleje.

Ja sam chętnie kupię sobie taką… Eh, muszę zmienić pracę…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s